Agencja rysunkowa - czy warto w niej być?
Niedoświadczeni rysownicy pytają: czy
warto podpisać umowę z agencją rysunkową? Jakie są plusy i minusy bycia w
agencji? Oto kilka spostrzeżeń doświadczonego rysownika.
• • •
Z oczywistych względów, do agencji rysunkowych
nie należą znani autorzy, mający ugruntowaną pozycję na rynku. Mają swoje
kontakty, to do nich zwracają się redakcje i firmy z propozycją współpracy.
Agencja rysunkowa nie jest im do niczego potrzebna, bo mają wiele zamówień,
więc dlaczego mieliby dzielić się z nią swoim honorarium?
W gorszej sytuacji są autorzy młodzi -
niedoświadczeni, często początkujący rysownicy. Rysują, chcą publikować i
dostawać za to honorarium. Niestety jako autorzy o nieznanej kresce i
nazwisku, mają niewielkie szanse na prasowe publikacje. Niektórzy z nich,
zwabieni wizją kariery i zarobku, trafiają do agencji rysunkowej.
Umowa
• Podpisanie umowy przez rysownika wcale nie musi oznaczać, że nagle jego
rysunki zaczną być gdzieś publikowane. Przekonał się o tym jeden z wcale nie
początkujących rysowników, który mimo zapewnień agenta, przez rok od
podpisania umowy NIC nie zarobił, więc zrezygnował ze współpracy z agencją
rysunkową.
Niektóre zapisy umowy przygotowanej przez
agencję rysunkową są zdecydowanie niekorzystne dla rysownika. Jeśli dokładnie
nie przeczyta i nie zrozumie wszystkich punktów umowy, winien pokazać taką
umowę np. znajomemu prawnikowi.

Biznes
• Powiedzmy sobie szczerze: agencje rysunkowe niczego nie robią z
dobrego serca. To firmy, która zarabiają prowizję od tego, co zarobią
jej rysownicy. Zwykle jest to około połowa honorarium. Ponieważ rysownik
najczęściej nie wie ile agencja rysunkowa dostaje za jego rysunek (różne redakcje za
publikację płacą różnej wysokości honorarium), istnieje niebezpieczeństwo, że
agencja rysunkowa jako pośrednik zostawi sobie nie umówione 50, ale 70, albo nawet 90
procent. Rysownikowi zostaje 30 lub nawet 10 procent. Jeden z rysowników,
który uzgodnił z agencją rysunkową, że otrzyma 50 procent honorarium, wkrótce dowiedział
się, ile redakcja płaci za jeden wydrukowany rysunek. Gdy uświadomił sobie,
jak bardzo został przez agencję rysunkową oszukany, bo dostał nie 50, ale
zaledwie 10 procent honorarium, natychmiast zrezygnował ze współpracy, nie
bacząc na ewentualne konsekwencje.
Współpraca
• Początkowo agencja rysunkowa wiele obiecuje, niestety na obietnicach często
się kończy. To nie jest tak, ze agencja współpracująca z wieloma autorami,
nagle zacznie "promować" nowego rysownika i sprzedawać jego rysunki. Że odtąd
agent będzie gorzej traktować autorów, z którymi od dawna jest w świetnych,
przyjacielskich stosunkach. Zwykle promocja nowego współpracownika kończy się
na kilku ciepłych słowach pod jego adresem na internetowej stronie agencji i
słowach zachęty, że dobrze rysuje.
Czy warto dawać agencji rysunkowej oryginały własnych
rysunków? Nawet jeśli ktoś nie ma komputera i skanera, lepiej nie przekazywać
agencji oryginałów. Oczywiście agent obiecuje, że po zeskanowaniu na potrzeby
działalności agencji rysunkowej rysunki wrócą do autora, jednak zdarzyło się raz, że
autor oryginały stracił bezpowrotnie, wiec nawet nie mógł zrobić z nich
wystawy.
Przed podpisaniem umowy należy zwróć uwagę na
to, czy rysunki które będzie drukować prasa za pośrednictwem agencji
rysunkowej, będą
podpisane twoim nazwiskiem. Bo to chyba dla ciebie ważne? Zresztą wystarczy,
że przejrzysz gazety, którym agencja rysunkowa aktualnie sprzedaje rysunki.
Jeśli obok rysunków brak nazwiska i podpisane są tylko nazwą agencji -
będziesz pracował nie na swoje nazwisko, ale na nazwę agencji.
Może się zdarzyć, że agencja rysunkowa pobiera
prowizję od rysownika za to, że ona funkcjonuje. Agenci prowadzą stronę www,
telefonują, podróżują, a potem częścią kosztów działalności swojej firmy chcą
obarczyć rysowników. Dlatego nawet jeśli umówiony jest podział 50/50 procent,
rysownik dostanie mniej, bo... dokładnie nie przeczytał umowy przed jej
podpisaniem.

Załóżmy jednak, że umowa jest korzystna dla
rysownika, bo dzięki znajomemu prawnikowi udało się zmienić jej niektóre
punkty. Należy podpisać ją osobiście i od razu odebrać swój egzemplarz.
Podpisanie dwóch egzemplarzy umowy przez rysownika i odesłanie ich do agencji
nie zawsze kończy się jak należy. Zdarzyło się, że takie umowy "znikały
gdzieś" i egzemplarz dla rysownika, nie wracał już do niego. Po jakimś czasie
rysownik nie pamiętał nawet treści popisanej umowy, nie wiedział jakie ma
prawa i obowiązki, bo nie miał umowy!
Koniec współpracy
• Czy łatwo jest zakończyć współpracę z agencją rysunkową? Niekoniecznie. Może
być tak, że nagle agent przestaje odpisywać na e-maile i odpowiadać na
telefony. Agencja rysunkowa unika rozwiązania umowy. Agent staje się niemiły,
jednak nie wiedzieć czemu, wciąż chce współpracować z rysownikiem (bo nie chce
rozwiązać umowy). Pojawiają się wątpliwości: może jednak agencja rysunkowa zarabia na
moich rysunkach, skoro nie chce ze mną rozwiązać umowy? Może nie jest tak, że
rysunki "nie idą", jak dotychczas twierdził agent?
Umowa rozwiązana. Jestem wolny! Czy aby na
pewno? Może się okazać, że ani w trakcie obowiązywania umowy, ani w rok (lub
dłużej) po jej rozwiązaniu, rysownik nie może nic wydrukować w ŻADNEJ
redakcji. A już na pewno w takiej, z którą agencja rysunkowa współpracuje lub
którą agent uzna za redakcję konkurencyjną (to on decyduje co jest dla agencji
rysunkowej konkurencją, a co nie).
Zakończenie
• Czy niektóre powyższych sytuacji będą dotyczyć mnie? - spyta młody
rysownik, który aktualnie rozważa podpisanie umowy z którąś z agencji
rysunkowych. Niekoniecznie! Współpraca z agencją rysunkową może ci się ułożyć wspaniale:
będziesz drukować w najlepszych tytułach, zarabiać (dla siebie i dla agencji)
mnóstwo pieniędzy, zostaniesz sławny. Ale czy naprawdę wierzysz, że tak
właśnie będzie? Że w krótkim czasie, dzięki agencji rysunkowej, przeskoczysz dokonania
rysowników, którzy na swoją pozycję i nazwisko pracowali dziesiątki lat?
• • •
Powyższe informacje napisano na podstawie informacji uzyskanych od niektórych
byłych i aktualnych współpracowników działających na rynku agencji
rysunkowych, którzy prosili o anonimowość. Tekst nie ma za zadanie zniechęcić
do współpracy z tą czy inną agencją, ale pokazać niedoświadczonym rysownikom
potencjalne niebezpieczeństwa wiązania się z agencjami rysunkowymi. Bo nie
jest tak pięknie, jak agencje rysunkowe początkowo przekonują. A jak będzie
naprawdę - czy dobrze, czy źle - można przekonać się dopiero po podpisaniu
umowy...
(c)
Szczepan Sadurski
Tu
więcej podobnych tematów:
www.newsy.sadurski.com
Wszystko
o: Rysunek
satyryczny

Strona główna
Nasze oferty, m.in.:
Organizacja
tematycznej wystawy rysunku satyrycznego
Rysunki
humorystyczne, ilustracje, inne - dla agencji reklamowych, redakcji, firm
Karykatury rysowane ze zdjęć
- dla osób prywatnych i firm
Rysowanie
karykatur na imprezach - wyjazdy